Pokazywanie postów oznaczonych etykietą od 12 miesiąca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą od 12 miesiąca. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 grudnia 2014

Świąteczny mus z gruszki i dyni (bez cukru)

Wczoraj w naszej kuchni zapanowała gruszka i dynia. Razem z Ant przygotowywaliśmy mus na świąteczny kiermasz w przedszkolu. Mus kiedyś zrobiłam w pracy na szybko do ryżu, bardzo mi zasmakował. Jest delikatny, bardzo słodki choć nie ma w nim grama cukru. Duże znaczenie ma dobór gruszki i dyni. Jedne i drugie dobrze aby były soczyste - im więcej wody odparuje tym ich smak będzie intensywniejszy. Gruszka komisówka to niezwykła gruszka o bardzo jasnym miąższu, niezwykle soczystym i słodkim. Do tego dynia muscat de provence - równie soczysta jak na dynię a także słodka o przepięknym ciemnopomarańczowym miąższu. Jeśli ktoś jest z Poznania oba te rarytasy można dostać na ryneczku wildeckim.
Z podanej poniżej ilości składników wyszło mi 7 słoiczków 250 ml - może być mniej lub więcej wszystko zależy od stopnia odparowania. 

Mus jest idealnym dodatkiem do kaszy jaglanej, owsianki, naleśników, do deserów. Można serwować dzieciom już od 8 miesiąca, a wersji bez przypraw nawet w 6 miesiącu.

A więc:
2 kg gruszki ( po obraniu i usunięciu gniazd nasiennych zostało ok 1,6 kg)
1,5 kg dyni muscat de provence
utarty świeży imbir - kawałek długości kciuka
1 laska wanilii
sok z połówki cytryny
1 płaska łyżeczka cynamonu

Dynię kroimy na paski grubości max 2 cm i pieczemy w piekarniku w 200 stopniach przez 20 min. Dynia jest bardzo soczysta, a więc nie zdziwcie się, że raczej się będzie dusić niż piec:) Gruszkę obieramy, usuwany gniazda nasienne, kroimy na mniejsze kawałki wrzucamy do garnka, przykrywany i gotujemy 10 min po przykryciem, a potem odkrywamy i dusimy na średnim ogniu tak aby cały czas odparowywała woda, pilnując aby się nie przypaliło przez około 40 min. 

Moje przygotowanie musu kończył termomix, ale można to też zrobić w garnku. 

termomix - wlać gruszki i dodać upieczoną dynię oraz przyprawy i sok. Z wanilii drążymy same nasiona. Zmiksować całość przez 15 sek na 9.  Włączyć Varomę na 30 min, nie zamykać otworu u góry, ale postawić sitko aby mus nie pryskał. Rozlać do słoiczków.

garnek - po 40 min możemy dodać przyprawy i sok z cytryny. Z wanilii drążymy same nasiona. Należy maksymalnie odparować wodę, najlepiej mieszając co jakiś czas. Dodać dynię i całość dokładnie zblendować. Rozlać do słoiczków. 

Pasteryzacja na sucho - jeśli chcemy zapasteryzować jeszcze gorące słoiki, nagrzewamy piekarnik do 60 stopni. Ustawiamy słoiki na wysokiej blaszce, tak aby się nie dotykały. nastawiamy piekarnik na 130 stopni i 40 min. Po tym czasie wyłączamy grzanie i zostawiamy słoiczki do ostygnięcia. Jeśli wkładamy zimne słoiczki, piekarnik także musi być chłodny, wstawiamy słoiki, nastawiamy temperaturę 130 stopni i 55 min.

Smacznego łasuchom!

piątek, 8 listopada 2013

Cztery jesienne zupy krem

Artykuł o moich zupach ukazał się na portalu Dzieci są Ważne. Zapraszam do jego lektury tu na blogu lub na portalu. Zupa krem delikatna w konsystencji, głęboka w smaku i .. wygodna. Można ją zabrać w kubku do pracy, wypić w drodze, zabrać w termosie na piknik lub wziąć pod pachę do szkoły. Aby ją zjeść nie trzeba sztucy, talerza.  Smakuje najmłodszym, nie pogardzą nią i starsi.
Zupa jesienią to jedna z najlepszych form na pożywne i ciepłe śniadanie , ale także kolację. Taka zupa może nie tylko nas odżywić ale także zadbać o naszą odporność jesienią! Warto przy tej okazji sięgnąć po zapomniane lub mniej znane warzywa, ale także korzystać z tych których mamy pod dostatkiem, a być może nie doceniamy ich walorów.


ZIELONA
Lekki krem selerowo-jarmużowy

½ dużego selera
1 cebula
1,5 l wywaru warzywnego lub woda i 1 kostka BIO
4 nieduże liście jarmużu
1 mały pęczek pietruszki
Sok z połówki cytryny
2 łyżki oliwy z oliwek
Płaska łyżeczka mielonej kolendry
Sól do smaku

W garnku rozgrzać oliwę, wrzucić posiekaną drobno cebulę. Zeszklić, dodać pokrojony w małe kawałki seler, chwilę podusić, dodać wywar warzywny, kolendrę. Gotować ok 35, aż seler zmięknie. Odciąć liście jarmużu od łodygi , posiekać drobno. Natkę pietruszki posiekać. Wrzuć zielone do garnka, dodać sok z cytryny gotować ok 5-7 min, następnie całość zmiksować.
Zupa nie jest zbyt gęsta, można ją zagęścić kaszką manną orkiszową lub nalać mniej wywaru przy gotowaniu
•    dobrze smakuje z lanymi kluseczkami

Czy wiesz że jarmuż posiada najwięcej wapnia ze wszystkich kapustnych? W  100 gramach jest go jest go więcej niż w 100 ml mleka. Jest też bogatym źródłem wit C oraz wit K. Wpływa pozytywnie na równowagę elektrolityczną dzięki ogromnej zawartości potasu. A niejedno warzywo mogłoby mu pozazdrościć ilości żelaza, które dzięki dodatkowi soku z cytryny i natki będzie się świetnie wchłaniać.
Jeśli wrzucamy natkę oraz jarmuż bogate w wit. C składniki do wrzącej zupy, zachowujemy o 75% więcej wit C, niż przy włożeniu tych składników do zimnej wody.

CZERWONA
Syty krem z pieczonych buraczków

2 małe pieczone buraki
1 marchewka
Kawałek dyni piżmowej ok 300 gr
Gruby plaster selera ok 80g
1 mała czerwona cebula
20 ml oleju
1,5 l wywaru z warzyw lub woda i 1 kostka BIO
2 łyżki śmietanki kokosowej - opcjonalnie
Przyprawy:
½ łyżeczki mielonej kolendry, 1 łyżeczka hyzopu, ½ majeranku (może być świeży), kilka gałązek tymianku. Dla dorosłych do doprawienia na końcu:  sól, 1 łyżka naturalnego sosu sojowego, ½ łyżeczki białego pieprzu
W garnku rozgrzać oliwę, wrzucić posiekaną drobno cebulę. Zeszklić, dodać pokrojoną w małe kawałki dynię, marchew, seler. Dodać przyprawy. Całość podsmażyć kilka minut. Dodać obrane listki z tymianku, dolać wywaru. Gotować pod przykryciem ok 35 min. Seler i marchew muszą być bardzo miękkie. Dodać obrane i pokrojone kostkę upieczone buraki – zmiksować. Doprawić solą, sosem sojowym, pieprzem.
•    Dobrze smakuje z słodkim ryżem, ryżem naturalnym.

Betakaroteny z dyni wpierają naszą odporność poprzez mobilizowanie układu odpornościowego do namnażania komórek odpowiedzialnych za pierwszą odpowiedź immunologiczną, a zawarte w burakzch antyoksydanty, pierwiastki śladowe, cukry, błonnik wymiernie wpływają na stan naszego organizmu, nie tylko wspierając go w walce z intruzem, ale także dbając o zasiedlającą jelita florę bakteryjną. A pamiętajmy,  że nasza odporność bierze się z „brzucha”.
Ale przecież nie opłaca się piec 2 buraczków na jedną zupę  ;) – dlatego zawsze pieczemy większą ilość. Utarte na surówkę biją na głowę te gotowane. Polecam z dodatkiem świeżego jabłka. Mogą też stanowić przepyszną przekąskę – pokrojone w słupki z podawane z dipami, jako składnik sałatek np z drobną fasolka, ogórkiem kiszonym, natką i pestkami dyni. Możemy przyrządzić z nich także wykwintne carpacio podawane na rukoli z serem z kozim, orzechami włoskimi, octem balsamicznym. Są też idealnym składnikiem ciast nadając im ciekawy kolor lub jako nadzienie tart.
Przepis –  buraki umyć, odciąć korzonek, zawinąć w folię aluminiową. Piec w piekarniku w 200 stopniach Celcjusza. W zależności od wielkości pieczemy buraki bardzo małe 40 min, średnie  1h, duże 1,5 h. Po przestygnięciu obieramy ze skórki, przechowujemy w lodówce nawet 5 dni. 

POMARAŃCZOWA
Kremowy cud z fenkułem

1 fenkuł
1 cebula
3-4 ziemniaki
1 marchewka
2 małe pietruszki
kawałek pieczonej dyni ( może być też świeża)
2-3 łyżki dobrego oleju
2,5 l wrzątku
duża szczypta kurkumy, 1/2 łyżki mielonej kolendry, duża szczypta gałki muszkatołowej, mała łyżeczka tymianku suszonego i lubczyku, mała płaska łyżeczka soli morskiej, biały pieprz
2-3 liście wakame (opcja)


Cebulę i fenkuł pokroić w piórka. Pietruszkę i marchew pokroić w talarki. Jeśli mamy pieczoną dynię kroimy ją na małe kawałki, do zupy potrzebujemy ok szklanki tak pokrojonej dyni. Jeśli mamy świeżą, możemy takiej użyć, należy ją pokroić w kostkę i odłożyć na bok wraz z obranymi i pokrojonymi  w kostki ziemniakami. Do garnka wlać ok 1,5 cm wody, poczekać aż się zagotuje. Wlewamy olej, dodajemy dużą szczyptę kurkumy i wrzucamy cebulę. kiedy się zeszkli, dokładamy fenkuł, marchew i pietruszkę. Doprawiamy gałką oraz mieloną kolendrą. Przemieszać kilka razy, podusić kilka minut. Zalać wrzątkiem, dodać resztę przypraw, oraz ziemniaki, dynie i wakame. Gotować na maleńkim ogniu przez 40 min. Zupę przed podaniem zmiksować na krem.

•    Świetnie smakuje posypana grzankami lub popingiem z orkiszu

Aromatyczny fenkuł wprost kipi od zawartości cennych dla naszej odporności składników. Jedna sztuka to przebogate źródło witaminy C, Wit B1, kwasu foliowego biorącego udział w tworzeniu białych krwinek. Dzięki bardzo dużej zawartości różnorodnego błonnika fenkuł korzystnie wpływa na trawienie, regulując perystaltykę jelit i działając korzystnie na zasiedlającą je florę. Wśród jego zalet nie sposób wymienić kwercetyny, antyutleczniacza o silnym działaniu przeciw zapalnym, który potrafi hamować objawy alergii i chroni nas przed nowotworami.

BIAŁA
Sama delikatność z topinambura

½ kg bulw topinambura
1 pietruszka (lub kawałek pasternaku)
Kawałek selera
1 cebula
1 łyżka oleju
1,5 l wywaru z warzyw lub woda i 1 kostka BIO
Przyprawy: ¼ łyżeczki gałki muszkatołowej, szczypta mielonego kminku, ½ łyżeczki kozieradki, ½ łyżeczki mielonej kolendry, szczypta mielonego białego pieprzu, szczypta cząbru

•    Świetnie smakuje z kluskami kładzionymi z dodatkiem natki pietruszki

Topinambur – bogaty w inulinę, która stanowi aż ¾ węglowodanów zawartych w bulwach, jest jednym z najbardziej obecnie cenionych prebiotyków, czyli substancji odżywiających florę jelitową. Smaczne bulwy są też źródłem ogromnej ilości koloidalnej krzemionki, wspomagającej leczenie chorób płuc, daje ukojenie przy napadach suchego i męczącego kaszlu. Więcej o topinamburze możecie przeczytać w moim artykule.






środa, 4 września 2013

Ciastka owsiane najprostsze

Po długich i leniwych wakacjach w cudownym miejscu - w Domu pod Lipą, naszła mnie wena aby nieco zadbać o mojego bloga, którego tak ostatnio zaniedbałam. Wczoraj piekliśmy pierwszą dynię w piekarniku, a potem wjechały ciasteczka owsiane. Przepis znalazłam tu, ale nieco zmodyfikowałam na swoją modłę.




200 g miękkiego masła
1 jajko
100 gr brązowego cukru
3 duże łyżki cukru muscavado – daje wspaniały karmelowy smak
2 płaskie łyżeczki kamienia winnego (lub 1 ½ proszku do pieczenia i ½ łyżeczki sody)
150 gr razowej mąki orkiszowej lub pszennej
350 gr twardych płatków owsianych – takie są najlepsze, ale mogą być też zwykłe
2 łyżki gęstego syropu lub melasy, miodu  – ja dałam syrop z hyćki

Cukier zmielić w na puder, zmiksować masło na krem dodając cukier. Wbić jajko i dodać syrop, zmiksować. Dodać mąkę wymieszaną z kamieniem winnym i ponownie zmiksować. Dodać grube płatki owsiane i dokładnie wymieszać ciasto, ja nie miksowałam aby płatków nie rozdrabniać. Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Formować kulki wielkości orzecha włoskiego, rozpłaszczyć łyżką, lub ręką, wykładać na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Pozostawić dość duże przerwy pomiędzy ciastkami. Ciasta wystarcza na 2 blaszki ok 34 szt. Piec ok 15 min. Antoshek zajadał się nimi wraz z malinami, ja wybrałam wersję z konfiturą z gorzkiej pomarańczy – genialne połączenie.

czwartek, 23 maja 2013

Tarta z marcepanem i truskawkami (wegańska)

No to ruszamy! Wegańskie przepisy na słodkości, które były serwowane na Restaurant Day. Chyba każdy z nas już z utęsknieniem patrzy na truskawki. Do tego ciasta nie potrzeba ich dużo, a zapewniam że efekt jest piorunujący.

fot. Ola Niparko

Forma na tartę ok 26 cm
ciasto - przepis pochodzi z książki Alicji Hofman "Cefe Cedro"
1,5 szklanki mąki jasnej orkiszowej
1/4 szklanki oleju - u mnie olej z pestek winogron
1/4 szklanki syropu z agawy lub innego płynnego słodu
szczypta soli morskiej

masa marcepanowa wg mojego przepisu
300 gr migdałów
3/4 szklanki jasnego cukru trzcinowego nierafinowanego
4 czubate łyżki śmietanki kokosowej - wystarczy jedna puszka 400gr
1 łyżka soku z cytryny

kilka truskawek

Puszkę z mlekiem kokosowym włożyć do zamrażalki

Wszystkie składniki na ciasto wymieszać i wyrobić na gładko. Rozwałkować na cienki placek. Ciasto się rwie, także należy nakładać je pasami do formy i wyklejać. Włożyć do lodówki do schłodzenia na 1/2 godziny.

Migdały zalewamy wrzątkiem, parzymy kilka minut, a następnie obieramy ze skórki. Cukier mielimy w mikserze na cukier puder.

Nagrzać piekarnik do 180 stopni. Ciasto nakłuć widelcem. Piec ok 15 min.

Wyjąć puszkę z zamrażalki i zebrać śmietanę. Migdały zmielić w malakserze. Dodać resztę składników i dokładnie zmiksować. Gotową masę wyłożyć na upieczony spód, może być on jeszcze ciepły. Po ostudzeniu włożyć ciasto do lodówki na ok 1h, a następnie ozdobić pokrojonymi truskawkami przed podaniem.

Smacznego małym i dużym łasuchom!

czwartek, 20 grudnia 2012

Frittata dyniowa

Bardzo szybkie i dobre śniadanie:) Placek jest na tyle sztywny po upieczeniu, ze można go potraktować jak nadzienie do bułki. Możemy też pokroić na paski i podać dziecku jako przekąskę lub jako zamiennik klusek, kiedy po upieczeniu pokroimy placek w romby jak kopytka. Mi bardzo smakuje na śniadanie z kiełkami i odrobiną greckiego jogurtu.

1/2 szklanki kaszki kukurydzianej
1 szklanka mleka zbożowego lub sojowego
1/2 szklanki drobno utartej dyni
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 jajko (opcjonalnie)
łyżka pestek dyni
1/2 cebuli
szczypta kurkumy
mielona kolendra
dobry olej do smażenia

Kaszkę zmielić w malakserze z mlekiem sojowym, mąką ziemniaczaną i jajkiem. Dodać utartą dynię, posiekana bardzo drobno cebulę., nasiona dyni. Przyprawić kolendrą i kurkumą oraz solą morską. Rozgrzać na patelni 1-2 łyżki oleju. Wylać ciasto, smażyć na średnim ogniu pod przykryciem. Po kilku minutach przełożyć na drugą stronę. Zdecydowanie łatwiej to zrobić jeśli dodamy jajko.

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Pieczone placki ziemniaczane z słonecznikiem

Czasami w poniedziałek przychodzi zastój weny, a i lodówka jakaś taka pusta. Te pyszne placuszki są proste w przygotowaniu, nie wymagają wielkiego zachodu i od razu zasmakowały całej naszej rodzinie. Wylądowały w pudełku do pracy taty, a my z Antkiem zjedliśmy ze smakiem chrupiące pychotki upieczone na zaledwie 1 łyżeczce oliwy z oliwek.


na ok 12 placuszków - 1 blaszka
5-6 średnich ziemniaków
1 jajko od szczęśliwej kurki
3 czubate łyżki słonecznika
2 czubate łyżki mąki amarantusowej
garść grubo pokrojonej natki pietruszki
sól
1 łyżeczka oliwy

Ziemniaczki zetrzeć na tarce o małych oczkach. Słonecznik zmielić dodać do utartych ziemniaków, razem z jajkiem, mąką amarantusową. Wymieszać dokładnie, dodać natkę.  ciasto bardzo ciemnieje pod dodaniu amarantusa to ze względu na dużą ilość żelaza w mące, ale po upieczeniu i tak nabierają ładnego rumianego koloru. Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Ja zapalam tylko dolną grzałkę, wtedy placuszki ładnie się upieką, a nie będą suche. Ciasto wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem i posmarowaną 1 łyżeczką oliwy. Pieczemy z każdej strony po 8-10 min. Świetnie smakują z kleksem jogurtu greckiego i łososiem lub w dietach bezmlecznych z sosem warzywnym.
A przez przypadek odkryłam, że równie wspaniałe są na zimno. Smażone na minimalnej ilości tłuszczu nie są obciążeniem na żołądka. Idealnie posłużyły mi za szybką przekąskę w intensywnym dniu.


wtorek, 27 listopada 2012

Zupa - jesienny cud z fenkułem

Ta zupa to kwintesencja jesieni - jest dynia, marchew ale też aromatyczny fenkuł oraz delikatny topinambur. Zupa jest aksamitna i słodkawa w smaku.


1 fenkuł
1 cebula
2-3 bulwy topinamburu*
2-3 ziemniaki
1 marchewka
2 małe pietruszki
kawałek pieczonej dyni ( może być też świeża)
2-3 łyżki dobrego oleju
2,5 l wrzątku
duża szczypta kurkumy, 1/2 łyżki mielonej kolendry, duża szczypta gałki muszkatołowej, mała łyżeczka tymianku suszonego i lubczyku, mała płaska łyżeczka soli morskiej, biały pieprz
2-3 liście wakame ( opcja)


Cebulę i fenkuł pokroić w piórka. Topinambur, pietruszkę i marchew pokroić w talarki. Jeśli mamy pieczoną dynię kroimy ją na małe kawałki, do zupy potrzebujemy ok szklanki tak pokrojonej dyni. Jeśli mamy świeżą, możemy takiej użyć, należy ją pokroić w kostkę i odłożyć na bok wraz z obranymi i pokrojonymi  w kostki ziemniakami. Do garnka wlać ok 1,5 cm wody, poczekać aż się zagotuje. Wlewamy olej, dodajemy dużą szczyptę kurkumy i wrzucamy cebulę. kiedy się zeszkli, dokładamy fenkuł, marchew i pietruszkę. Doprawiamy gałką oraz mieloną kolendrą. Przemieszać kilka razy, podusić kilka minut. Zalać wrzątkiem, dodać resztę przypraw, oraz ziemniaki oraz dynie i wakame. Gotować na maleńkim ogniu przez 40 min. Zupę przed podaniem zmiksować na krem.


* jeśli mamy więcej topinamburu możemy nim zastąpić ziemniaki.


Wszystkie warzywa dostaniecie w Folwarku Wąsowo.

Dla dzieci poniżej 10 ms zupy nie solimy. 

niedziela, 25 listopada 2012

Pesto z jarmużu

Pomysł na to pesto chodził za mną już dawna. Robiliśmy je na warsztatach nie raz, ale przyszedł czas zaprezentować ten przepis większemu gronu. Takie pesto robi się bardzo szybko, w sam raz do kanapek na spacer. Do tego to samo zdrowie. Pasta bogata w kwasy Omega 3 i Omega 6 pochodzących z dobrych olei oraz wapń z jarmużu.


2-3 duże liście jarmużu
łyżka posiekanej natki pietruszki
czubata łyżka nasion słonecznika
40 gr dobrego twardego sera koziego
30 ml oleju rzepakowego z pierwszego tłoczenia
20 ml oleju lnianego
mały ząbek czosnku (opcja)*
sól morska

Z liści jarmużu usunąć wszystkie twarde części łodyg. Następnie liście sparzyć wrzątkiem i zahartować zimną wodą. Słonecznik zmielić. Oleje zmiksować z czosnkiem i serem, następnie dodać jarmuż oraz nać i zmiksować na gładko. Dodać zmielony słonecznik - wymieszać lub zmiksować. Najlepiej smakuje na dobrym chlebie lub z makaronem razowym.

Na zdjęciu podany z kawałkiem pieczonej dyni i posypany gomasio.

* ilość czosnku jest zależna od wieku dziecka.

piątek, 23 listopada 2012

Babeczki bananowo-amarantusowe (bezglutenowe)

To są takie babeczki na 3 razy bez - bez jajek, bez mleka, bez glutenu.

2 bardzo dojrzałe banany
3 czubate łyżki płatków migdała
2 łyżki cukru naturalnego ( ewentualnie)
1 łyżka masła orzechowego lub tahini
cynamon
1 szklanka amarantusa ekspandowanego

Nagrzać piekarnik do 180 stopni. Banany podusić widelcem, wymieszać z resztą składników, przy czym amarantus dodać na samym końcu. Wyłożyć natłuszczone foremki i od razu wstawić do piekarnika. Zapiekać ok 20 min. Po upieczeniu wyjąć z foremek i zostawić do przestygnięcia.


czwartek, 8 listopada 2012

Razowe babeczki z kremem kasztanowym


Często spotykam się z pytaniami - co można zrobić z kasztanów jadalnych. Przepisy same rodzą się w głowie. A potencjał tego smakołyku nigdy dla mnie się nie kończy:) Te babeczki są tak pyszne że można się od nich uzależnić:)



Przepis na 6 babeczek - średnica 5 cm
ciasto:
1,5 szklanki mąki orkiszowej razowej
75 g masła w temperaturze pokojowej
1 jajko
1 łyżka cukru


krem:
1 szklanka pokrojonych drobno pieczonych kasztanów
1 łyżka oleju lnianego
3 czubate łyżki brązowego cukru
2 łyżki soku z cytryny
2 łyżki czubate śmietanki kokosowej schłodzonej*
szczypta soli
1 jabłko




Z składników zagniatamy ciasto, jeśli mocno się lepi można dodać troszkę mąki. schłodzić ciasto w lodówce 1/2 h.  Schłodzone ciasto rozwałkować na grubość ok pół centymetra.  Wyciąć koła i wyłożyć foremki babeczek. Nakłuć ciasto drewnianym szpikulcem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni, piec 20 min.
1/3 kg kasztanów - zawsze podaję więcej ponieważ po upieczeniu nie wszystkie nadają do jedzenia. Łupinę naciąć na krzyż o szpiczastego końca. Piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 20 min. Po 10 min można nieco kasztany przemieszać. Obrać kasztany z łupiny i skórki. Pokroić na małe kawałki. Do kremu potrzebujemy ok 1 szklanki pokrojonych drobno kasztanów. Zalać w garnuszku wodą w stosunku 1:3 i dodać 2 czubate łyżki cukru. Przykrywamy i gotujemy na małym ogniu, aż cała woda odparuje. Ciepłe jeszcze kasztany mielimy z olejem lnianym i sokiem z cytryny. Odstawiany do wystygnięcia. W malakserze zmiksować 1 czubata łyżkę brązowego cukru, następnie dodać schłodzoną śmietankę kokosową. Zmiksować. Dodać masę kasztanową, rozdrabniając ją jak kruszonkę. Będzie łatwiej zmielić. Zmiksować na jednolita masę. Wyłożyć kremem upieczone foremki, włożyć do lodówki. Jabłko o twardym miąższu pokroić w drobną kostkę. Prużyć w garnuszku z niewielką ilością wody. Raczej nie mieszać, ewentualnie podrzucić nieco garnkiem, aby kosteczka jabłka się nie rozpadła. Odparować i zostawić do wystygnięcia. Nałożyć na babeczki. Można posypać cynamonem, wiórkami ciemnej czekolady, karobem. U nas posypane są właśnie karobem i zmielonymi owocami goji. 



*śmietanka kokosowa - wstawić puszkę z mleczkiem do lodówki, po kilku godzinach zdjąć łyżką wierzchnią warstwę. Przechowywać śmietankę w lodówce. W przepisie można ją zastąpić zwykła śmietaną, ale trzeba jej dać mniej, aby krem nie był za rzadki. Zdecydowanie polecam śmietankę kokosową, poprawi strukturę kremu, neutralny smak pozwoli zachować kasztanowy aromat kremu. Jeśli śmietanka nam zostanie, możemy ja zastosować jako dodatek do zup, owsianki.

wtorek, 6 listopada 2012

Chlebek kukurdziany

Kolejny przepis z książki Marioli Białołęckiej "Zaskakująca kasza i ryż". Przepis nico zmodyfikowałam na całkowicie bezglutenową wersję. Bardzo nam zasmakował. Można go przekroić w poprzek, posmarować masłem i dodatkami lub sosem. My załapaliśmy się na ostatniego tej jesieni pomidora od Pana Wiesia z targu, dzięki temu kanapka smakowała nam wybornie:)

3 czubate łyżki masła
2 jajka od kur z wolnego wybiegu
180 ml kefiru
2 czubate łyżki gęstego jogurtu
2 łyżeczki kamienia winnego lub proszku do pieczenia
150 g mąki ryżowej
180 g kaszki kukurydzianej
1 cebula
1/2 szklanki słodkiej kukurydzy - jeśli akurat jest sezon
1/2 tymianku
1/2 kozieradki
szczypta pieprzu
1/2 łyżeczki soli.

Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Okrągłą blaszkę natrzeć masłem i wysypać kaszką kukurydzianą. Masło rozpuścić i odstawić do przestygnięcia. Jajka miksujemy, dodajemy masło, a kiedy otrzymamy jednolitą masę dodajemy jogurt i kefir. Miksujemy jeszcze 2-3 min. W drugiej misce połączyć suche składniki - mąkę ryżową, kaszkę kukurydzianą, kamień winny, posiekaną drobno cebulę. Wlać masę jogurtową do miski z suchymi składnikami i dokładnie wymieszać.





niedziela, 4 listopada 2012

Razowa pizza bez drożdży

To była chwila. Tak nam się zachciało pizzy, ale przecież nie będziemy czekać 2 h aż ciasto wyrośnie. W takim razie wybraliśmy wersję na szybko. Nie minęło dobre pół godziny i już jedliśmy pyszną pizzę.



ciasto:
1 szklanka mąki razowej orkiszowe
1 szklanka mąki białej pszennej
1/4 szklanki oliwy
3/4 szklanki letniej wody
2 łyżki kamienia winnego BIO lub proszku do pieczenia
sól
szczypta kurkumy

sos:
szklanka przecieru domowego lub puszka dobrych pomidorów bez skórki
szczypta gałki muszkatołowej
szczypta zmielonej kolendry
1/3 łyżki cukru brązowego
1/2 łyżki suszonego lub świeżego rozmarynu
mała łyżeczka sosu sojowego Tamari
sól

Obkład - może być dowolny, u nas wersja czyszczenia lodówki:)
szpinak, kluseczki z masy szpinakowej która została od naleśników, łosoś i cebula.


Wlać przecier do garnuszka, dodać przyprawy i gotować na dużym ogniu aż część odparuje i sos zgęstnieje. Mieszamy wszystkie składniki i zagniatamy ciasto. Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Naoliwić mocno blaszkę. Ciasto rozwałkować na cienki placek. Przełożyć do na blaszkę, brzegi zawinąć w rulony, tak aby były w środku puste. Posmarować sosem, obłożyć składnikami. Świeży zimowy szpinak wymaga wcześniej blanszowania w gorącej wodzie 2-3 min, a następnie zahartowania w ziemnej wodzie. Wszystkie składniki musimy mieć gotowe zanim rozsmarujemy sos, aby ciasto nie nasiąkło za bardzo. Pieczemy 20 min. Pod koniec możemy dodać ulubiony ser - ja polecam białe kozie lub owcze.


sobota, 3 listopada 2012

Rosół z cielęciną i jarmużem

Długo gotowany rosół wzmacniający siły w czasie przeziębień i osłabienia. Nic tak nie regeneruje organizmu jak gorący rosół. W czasie gdy doskwiera nam wyczerpanie i a dzieci pociągają nosem możemy go jeść nie tylko na obiad ale także na śniadanie, aby rozgrzać żołądek zanim wejdziemy na ten szary listopad. 


2/3 kg cielęciny z kością

3 marchewki
2 pietruszki
1/2 selera
kawałek dyni
2 liście jarmużu
1 cebula
4 gałązki świeżego majeranku
garść świeżego tymianku
sos sojowy Tamari
kozieradka
suszona pietruszka
1 łyżka soli morskiej

Zagotować ok 5 l wody w garnku. Dodać mięso oraz przyprawy - łyżkę hyzopu, 1/2 łyżeczki kurkumy i tymianku. Gotować na malusieńkim ogniu ok 3h. Po tym czasie dodajemy marchewki przekrojone wzdłuż, oraz inne warzywa. Jeśli cebulę mamy eko, dodajemy z łupiną w której kryje się wartościowa rutyna. Świeże zioła zawijamy w liście jarmużu i zawiązujemy sznurkiem konopnym naturalnym. Posolić dodać z 2-3 łyżki sosu sojowego. Nieco zwiększymy ogień i gotujemy 45-60 min aż warzywa zmiękną. Wyjąć warzywa i mięso po ugotowaniu. Podawać z razowym makaronem lub bezglutenowym i pokrojonymi warzywami. Liście jarmużu można rozwiązać - zioła wyrzucić, a jarmuż posiekać na paski i dodawać do rosołu.

piątek, 19 października 2012

Jaglane ciasteczka z figami (bez bezglutenu)

Ciasteczka te zrobiłam na urodziny Antka. Bazą było ciasto, które piekłam wcześniej z morelami. 


300g  jaglanej surowej
100 gr daktyli
100 gr wiórków kokosowych
2 płaskie łyżki stołowe naturalnego cukru trzcinowego
2 łyżki mąki ziemniaczanej
4 łyżki mąki ryżowej razowej
3 łyżki masła ( lub 2 oleju)*
2 żółtka
1 łyżka soku z cytryny

4 świeże figi

Kaszę jaglaną wypłukać i ugotować na miękko. Daktyle pokroić na małe kawałki, upakować ciasno w szklance i zalać 50 ml wrzątku. Zostawić na 10 min. Wiórki kokosowe wymieszać z mąką ryżową, ziemniaczaną i 2 łyżkami cukru  a następnie całość zmielić. Dzięki połączeniu wiórków z mąką nie zrobi się 'masło'. Daktyle zmiksować razem z wodą od moczenia w średniej misce na gładko, następnie dodać 1/2 jeszcze ciepłej kaszy (resztę odstawić do wystygnięcia), ponownie zmiksować, następnie dołożyć 2 żółtka i 1 łyżkę masła lub oleju, sok z cytryny i ponownie miksować na gładko. Ostudzoną kaszę połączyć z pozostałym tłuszczem. Najlepiej zrobić to rękami. Następnie wsypać przemieloną mąkę kokosowo-ryżową, wymieszać, a na koniec dodać zmiksowaną kaszę z daktylami. Całość wymieszać.Wstawić na 5 do zamrażarki. Figi pokroić na 1-2 mm talarki. Ciasto rozwałkować na placek ok 1 cm wysokości. Wyciąć kółka zbliżone wielkością do talarków figi. Na każdy krążek położyć kawałek owocu, delikatnie docisnąć.. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni ok 20 min.



wtorek, 16 października 2012

Łosoś z żółtym sosem

To na prawdę szybki obiad nie tylko dla dziecka ale dla całej rodziny. Sos nam bardzo zasmakował i wszystko znikło zanim dobrze nacieszyłam oko.


2-3 steki z łososia
kilka różyczek brokuła

na sos:
2 łyżki masła
1 łyżka białej mąki ( pszenna, orkiszowa)
3/4 szklanki mleka koziego
kurkuma, gałka muszkatołowa, sok z cytryny, świeże listki estragonu


Łososia i brokuła ugotować na parze. Ja miałam zwykły garnek z wkładanym sitkiem. Łososia gotować ok 15 min, następnie dołożyć brokuła i gotować jeszcze ok 10 min. Przykrywka powinna być maksymalnie szczelna aby jak najmniej pary uciekało. Pod koniec gotowania, można delikatnie posolić rybę.

Sos - rozpuścić na małym ogniu 2 łyżki masła, poczekać aż się troszkę sklaruje. Dodać mąkę i mieszając trzymać na ogniu ok 2-3 minut. Dodać dużą szczyptę kurkumy oraz gałkę, przemieszać kilka razy, zdjąć z ognia. Wlewać powoli do gorącej zasmażki mleko cały czas mieszając. Postawić z powrotem na kuchence i gotować sos cały czas mieszając aż zgęstnieje. Na koniec doprawić solą i dodajemy trochę cytryny - pół łyżeczki, całą w zależności od smaku. Wrzucić listki świeżego estragonu. pozostawić na małym ogniu jeszcze kilka minut. 

Danie podawać z kaszą jaglaną lub naturalnym ryżem, posypane pestkami dyni.

dla młodszych dzieci (10 ms) brokuł możemy gotować równie długo jak łosoś jeśli jedzą jeszcze miękkie pokarmy. Ryż nieco zmiksować z sosem.

dla BLW - wszystko podawać osobno, z ryżu można zrobić kulki - ryż (3/4 szklanki) nieco mocniej rozgotować, 1/3 zmiksować, dodać 1 łyżkę sosu, dodać resztę i lepić z masy kluseczki, tak aby dziecko mogło je chwycić w rękę:)

poniedziałek, 15 października 2012

Krem ryżowy z rozgrzewającym musem

Rozgrzewające śniadanie, pachnące imbirem z musem o kuszącym kolorze. Śniadanie możemy przygotować z brązowego ryżu, który został nam od obiadu. Gotowanie go rano przez 30 min raczej nie ma sensu, kiedy czas nas goni:) Ja zawsze gotuje więcej kasz i ryżu, przetrzymując je w pudełku przez 2-3 w lodówce oszczędzam sobie czasu na gotowanie. Stanowią dodatek do zup, deserów. Takie rozgrzewające śniadanie dobrze zjeść z chłodny jesienny dzień lub gdy czujemy, że bierze nas jakieś przeziębienie.

3/4 szklanki płatków owsianych
3/4 ugotowanego brązowego ryżu
1 duże jabłko
mała garść żurawiny
świeży imbir
1 duża łyżka miodu ( u mnie gryczany)
1 mała łyżeczka oleju lnianego

Płatki zalewamy wrzątkiem poprzedniego dnia. Rano wrzucić płatki do garnuszka, dodać ugotowany ryż i zalać wrzątkiem ok 3 powyżej linii zbóż. gotować ok 5-8 min. W tym czasie obrać jabłko, wrzucić do garnuszka z niewielką ilością wody i prużyć pod przykryciem ok 5 min. Dodać ok 1-2 mm utartego świeżego imbiru. wrzucić na wierzch żurawinę i dusić jeszcze pod przykryciem 2-3 min. Zboża zmiksować na gładki krem wraz z olejem lnianym, owoce zmiksować na mus.


Smacznego na chłodny poranek!

czwartek, 11 października 2012

Kolorowa zupa mocno bazyliowa z quinoa

Jesień już na dobre wkradła się za okna. Ostania świeża bazylia zieleni się w donice za oknem. aby nacieszyć się jeszcze jej aromatem dziś pyszna zupa z papryki.


1 duża marchew
1 pietruszka
1 cebula
1 mała żółta papryka
1 mała czerwona papryka
2 łyżki pesto*
2 pomidory lima
2 łyżki oleju
4 łyżki kaszy jaglanej
4 łyżki quinoa
przyprawy
1 garść świeżej bazylii, kozieradka - 1/2 łyżeczki, sos sojowy - 2 łyżki, mielona słodka papryka - 1 łyżeczka, lubczyk - 1 łyżeczka, estragon otarty - 1 łyżeczka, listek laurowy - 3 szt, ziele angielskie - 4 szt, sól,

Marchew, pietruszkę pokroić w słupki. Cebulę pokroić z piórka. Paprykę w paski. Listki bazylii także pokroić w paski. Rozgrzać oliwę w garnku, dodać słodką paprykę i kozieradkę, wrzucić warzywa i mieszając podsmażyć kilka minut. Dodać bazylię i podsmażyć jeszcze około minuty. Zalać wszystko ok 1,5 l wrzątku. Dodać resztę przypraw. Gotować ok 15 min na małym ogniu. Dodać przepłukaną kaszę jaglaną i quinoa. Gotować jeszcze 10 min. Dodać pokrojone, wcześniej sparzone i obrane pomidory oraz pesto. Gotować jeszcze kilka minut, potem wyłączyć i zostawić pod przykryciem ok 10 min. Zupę przed podaniem można posypać koperkiem.

* W diecie bezmlecznej trzeba wybrać pesto bez sera. Trzeba także pamiętać, że takie pesto ze sklepu może zawierać śladowe ilości glutenu.

poniedziałek, 8 października 2012

Jesienny krem kalafiorowy

Nadrabiamy zaległości w publikowaniu. Dziś jesienna zupa kalafiorowa - gęsta i pożywna.

2 marchewki
2 pietruszki
1/2 selera
kawałek pora
1/2 dużego kalafiora
2 łyżki oleju
2 l wrzątku
6 łyżek kaszy kukurydzianej ( może być drobna kaszka)

przyprawy:
lubczyk suszony - 1 łyżka, czubrica - 1 łyżka ( może być oregano), ziele angielskie 4-5 ziaren, mielona kolendra - 1 łyżeczka, sos sojowy - 3 łyżki, kozieradka mielona - 1/2 łyżeczki, estragon otarty - 1 łyżeczka, gałka muszkatołowa 1/2 łyżeczki, 1/3 łyżeczki czarnuszki, sól, 2 gałązki od selera

Marchew, pietruszkę, seler, por pokroić na małe kawałki. Od kalafiora odciąć same różyczki, a łodyżki pokroić na kawałki. łodyżki od łodyg selera pokroić na małe kawałki. Do garnka wlać ok pół centymetra wody, jak się zagotuje dodać oliwę oraz przyprawy - kolendrę, gałkę, kozieradkę, czarnuszkę i gotować na małym ogniu ok 3 min. Wrzucić pokrojone warzywa oprócz różyczek kalafiora. Dusić około 10 min, mieszając do jakiś czas. Dodać różyczki, przemieszać wszystko i dusić jeszcze chwilę. Całość zalać 2 l wrzątku. Dodać resztę przypraw w tym liście selera i gotować na małym ogniu ok 30 min. po tym czasie wyjąc 1/2 różyczek, ziele oraz listek laurowy i liście selera. Całość zmiksować dokładnie. Do zmiksowanej zupy dodać 6 kaszaki kukurydzianej i mieszać przez kilka minut, aby nie zrobiły się "kluski". 

Włożyć do miseczek wcześniej wyjęte różyczki, zalać zupą. Można podawać z prażonymi pestkami dyni, ugotowaną cieciorką, posiekaną pietruszką i odrobiną gomasio.


piątek, 3 sierpnia 2012

Duszona cukinia z morelami

Morelowego szału c.d.

1 średnia cukinia
1 duża czerwona papryka
8 moreli ( małych słodkich)
3 ząbki czosnku
3 łyżki oliwy z oliwek
1/2 płaskiej łyżeczki kurkumy
szczypt soli
1 łyżka sosu sojowego Tamari
1 czubata łyżka sezamu naturalnego\
szczypta gałki muszkatołowej
szczypta soli
świeże zioła - u mnie oregano

Cukinię pokroić w słupki, paprykę w paski. Rozgrzać oliwę  na patelni, wrzucić kurkumę mieszać ok 1 min, uważając aby się nie spaliła. Wrzucić warzywa i całe ząbki czosnku, przesmażyć kilka minut, dodać sos sojowy, gałkę oraz morele. Delikatnie skropić wodą, przykryć i zmniejszyć ogień. Dania staramy się nie mieszać łyżką a jedynie poprzez poruszanie patelni co jakiś czas przemieszać zawartość. Ja lubię z Antkiem warzywa al dente - także nasze danie jest gotowe po około 10 min. Na ok 1 min przed końcem dodać sezam. Odłożyć porcję dla dziecka.

Ja swoją porcję doprawiam odrobiną sosu chili i zielonym pieprzem - ten słodki smak moreli idealnie się komponuje z pikantnym chili. Przed podaniem posypać świeżymi ziołami.

Dla młodszego dziecka można warzywa delikatnie posiekać nożem i podusić jeszcze. 

Warzywa można podać z kaszą, lub zawinięte w papier ryżowy wraz z kaszą jęczmienną.

W tle - konfitura z morelami z kardamonem - 3 kg moreli, 100 gram cukru, 1 łyżeczka kardamonu









poniedziałek, 30 lipca 2012

Ciasto jaglano-daktylowe z morelami (bezglutenowe)

Jestem całkowicie uzależniona od moreli. Uwielbiam je w każdej postaci i strasznie żałuje że są tak krótko. Dziś prezentuje ciasto jaglane z morelami. Inspiracją był sernik jaglany Marioli Białołeckiej z książki "Zaskakująca kasza & ryż". Książkę serdecznie polecam, choć sernik wg mnie jest trochę za słodki. Przerobiłam przepis na moją modłę:)


1 i 3/4 szklanki kaszy jaglanej surowej
100 gr daktyli
100 gr wiórków kokosowych
2 płaskie łyżki stołowe naturalnego cukru trzcinowego
2 łyżki mąki ziemniaczanej
4 łyżki mąki ryżowej razowej
3 łyżki masła ( lub 2 oleju)*
2 jajka
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżeczka wanilii w proszku lub laska wanilii*
1 łyżka kaszki kukurydzianej

3/4 kg małych moreli
1 czubata łyżka naturalnego cukru

Kaszę jaglaną wypłukać i ugotować na miękko. Daktyle zalać 100 ml wody i dusić pod przykryciem ok 5-10 min, aż zaczną się rozpadać. 2 łyżki stołowe wiórków odsypać - będą do posypania ciasta. Resztę wymieszać z mąką ryżową, ziemniaczaną i 2 łyżkami cukru, wanilią - a następnie całość zmielić. Dzięki połączeniu wiórków z mąką nie zrobi się 'masło'. Daktyle zmiksować razem z wodą od gotowania w średniej misce na gładko, następnie dodać 1/3 jeszcze ciepłej kaszy (resztę odstawić do wystygnięcia), ponownie zmiksować, następnie dołożyć 2 żółtka i 1 łyżkę masła lub oleju, sok z cytryny i ponownie miksować na gładko. Ostudzoną kaszę połączyć z pozostałym tłuszczem. Najlepiej zrobić to rękami. Następnie wsypać przemieloną mąkę kokosowo-ryżową, wymieszać, a na koniec dodać zmiksowaną kaszę z daktylami. Całość wymieszać. Okrągłą blaszkę wysmarować tłuszczem, oprószyć kaszką kukurydzianą gdy piekarnik jest nagrzany, ubić białka od jajek i delikatnie połączyć z masą ciasta. Ciasto jest gęste i kruszy. Najlepiej przełożyć je do formy tak jak posypuje się kruszon. Na koniec wyrównać powierzchnię, nie dociskając zbyt mocno. 


Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec przez 20 min. W tym czasie umyć i podzielić morele na połówki. Wrzucić na patelnię, posypać cukrem i dusić ok 10 min. Nie mieszać łyżką, a jedynie przez poruszanie patelni. 
po 20 min wyjąć ciasto - ponakłuwać je na głębokość ok 1 cm w odległości ok 2 cm. Przełożyć morele, skórką do góry, i polać powstałym syropem. Wstawić do piekarnika i piec jeszcze 40 min. Na 5 min przed końcem posypać 2 łyżkami wiórków.

*Jeśli robimy ciasto dla diety bezmlecznej w miejsce masła dajemy olej lub masło orzechowe. Jeśli mamy wanilię w lasce nie dodajemy ją do mąki, ale wydrążone nasionka dodajemy do zmiksowanym daktyli.

Jeśli chcemy zrobić wersję śniadaniową - nie dodajemy cukru do ciasta, będzie delikatniejsze w smaku.


Ja wsiadam na rower i pędzę po Antoshkę do przedszkola. Dziś podwieczorek w plenerze, na świeżym powietrzu. Smacznego wszystkim