W naszej kuchni na mleko jest embargo, przepisów na naleśniki mam kilka, ale te podbiły nasze serce od pierwszego kęsa. Idealny proste danie na poniedziałek.
wersja na słono
200 gr mąki orkiszowej jasnej 700
50 gr mąki orkiszowej razowej
2 jajka
500 ml wody
2 łyżki śmietanki kokosowej - ok 100 gr*
szczypta soli
wersja na słodko
200 gr mąki orkiszowej jasnej 700
2 jajka
2 łyżki śmietanki kokosowej - ok 100 gr
1 łyżka cukru muscovado
1 łyżka miodu
1 łyżka zmielonych owoców goi*(opcja)
*Śmietankę zbieramy z wierzchu po otwarciu puszki mleczka kokosowego. Najlepiej aby puszka stała co najmniej 2-3h przed otwarciem. Szukajmy też mleczka, w którym jest jak największa ilość ekstraktu z kokosa, a jak najmniej lub w ogóle konserwantów.
Owoce goi podajemy dzieciom powyżej 3 roku życia.
Do naleśników na słono dziś zrobiłam pastę z soczewicy. Idealnie nadaje się do naleśników, ale także również do chleba, czy tostów.
3/4 szklanki czerwonej soczewicy
1 mała cukinia
3/4 szklanki pulpy pomidorowej (całe pomidory bez skórki w sosie pomidorowym)
łyżka oliwy
1/2 łyżeczki suszonych mielonych pomidorów lub kilka z oliwy pokrojonych drobno
1/3 łyżeczki pasty Harissa (opcja)
1/3 łyżeczki słodkiej papryki
1/2 łyżeczki kurkumy
szczypta cynamonu
sól
Soczewicę przepłukać, zalać wodą w stosunku 2,5, posolić delikatnie, gotować na małym ogniu. Do garnka wlać olej, wrzucić startą na tarce o grubych oczkach, cukinię. Chwilę podsmażyć, dodać ugotowaną soczewicę, pulpę pomidorową, przyprawy. Mieszać dość często,a by pasta nie przywierała do dna, a cała woda odparowała. W wersji dla małych dzieci możemy nie dodawać pasty Hariss. Nasz 4-latek zajadał się naleśnikami, ale pastę nakładałam cienką warstwą.
Oczywiście w kluczowym momencie - jest czas na gotowanie, czas na zrobienie zdjęcia w naturalnym świetle, wszystko wyszło pyszne - aparat się rozładował:) także zdjęcie telefonem daje wiele do życzenia :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka orkiszowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka orkiszowa. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 4 listopada 2013
Kremowe naleśniki (bez mleka)
Etykiety:
bez laktozy,
bez mleka,
BLW,
cukinia,
jesień,
kolacja,
lato,
mąka orkiszowa,
na przyjęcie,
obiad,
soczewica,
śniadanie,
wiosna,
ZDROWY PRZEDSZKOLAK,
zima
środa, 4 września 2013
Ciastka owsiane najprostsze
Po długich i leniwych wakacjach w cudownym miejscu - w Domu pod Lipą, naszła mnie wena aby nieco zadbać o mojego bloga, którego tak ostatnio zaniedbałam. Wczoraj piekliśmy pierwszą dynię w piekarniku, a potem wjechały ciasteczka owsiane. Przepis znalazłam tu, ale nieco zmodyfikowałam na swoją
modłę.
200 g miękkiego masła
1 jajko
100 gr brązowego cukru
3 duże łyżki cukru muscavado – daje wspaniały karmelowy smak
2 płaskie łyżeczki kamienia winnego (lub 1 ½ proszku do
pieczenia i ½ łyżeczki sody)
150 gr razowej mąki orkiszowej lub pszennej
350 gr twardych płatków owsianych – takie są najlepsze, ale mogą być też zwykłe
2 łyżki gęstego syropu lub melasy, miodu – ja dałam syrop z hyćki
Cukier zmielić w na puder, zmiksować masło na krem dodając cukier. Wbić
jajko i dodać syrop, zmiksować. Dodać mąkę wymieszaną z kamieniem winnym i ponownie
zmiksować. Dodać grube płatki owsiane i dokładnie wymieszać ciasto, ja nie
miksowałam aby płatków nie rozdrabniać. Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Formować
kulki wielkości orzecha włoskiego, rozpłaszczyć łyżką, lub ręką, wykładać na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Pozostawić dość
duże przerwy pomiędzy ciastkami. Ciasta wystarcza na 2 blaszki ok 34 szt. Piec ok
15 min. Antoshek zajadał się nimi wraz z malinami, ja wybrałam wersję z
konfiturą z gorzkiej pomarańczy – genialne połączenie.
Etykiety:
deser,
dla rodziny,
dzieci gotują,
jesień,
lato,
mąka orkiszowa,
na przyjęcie,
od 12 miesiąca,
od 18 miesiąca,
płatki owsiane,
wiosna,
ZDROWY PRZEDSZKOLAK,
zima
wtorek, 19 lutego 2013
Figa z makiem ... z pasternakiem
Niedzielny Restaurant Day był niezwykle udany. Jedzonko zostało pochłonięte przez roślinożerców w błyskawicznym tempie, przeprowadziłam wiele inspirujących rozmów i spędziłam cudownie ten czas. Zgodnie z obietnicą będę publikować przepisy do prezentowanych potraw. Na pierwszy ogień idzie Figa z makiem z pasternakiem. Ta wigilijna potrawa podawana u nas na przełomie XVIII i XIX wieku była przysmakiem na ówczesnych stołach. Przepis na dole to moja wariacja tego dania.
Babeczki z masą figowo-makową i karmelizowanym pasternakiem - ok 12 małych babeczek
1,5 szklanki mąki orkiszowej razowej
3 łyżki oliwy
50 ml zimnej wody
1 jajko
1 łyżka cukru
250 gr maku
1,5 szklanki mleka ryżowego lub innego roślinnego
200 ml wina białego półwytrawnego
1 ziarno pieprzu
1 łyżka cukru trzcinowego
7 suszonych fig
kawałek pasternaku
2 łyżki cukru trzcinowego
2-3 łyżki białego wina
4 łyżki śmietanki owsianej lub innej
Namoczyć figi.
Ciasto - połączyć składniki oprócz wody, następnie zagniatać ciasto dodając powoli wodę. Jej ilość może się minimalnie różnić w zależności od rodzaju mąki. Rozwałkować ciasto na placek o grubości ok 3-5 mm, przełożyć papierem do pieczeni, zwinąć w rulon i włożyć do lodówki na ok 1/2 h
Mak namoczyć w mleku i gotować na małym ogniu ok 1/2 h aż odparuje większość płynu. Następnie odcedzić i przemielić 2 razy. W drugim garnuszku wstawić wino z pokrojonymi w kawałki figami i łyżką cukru trzcinowego i ziarnem pieprzu. Gotować tak długo aż odparuje ponad 2/3 płynu. Wyjąć pieprz. Zmiksować. Połączyć z makiem w jednolitą masę.
Nagrzać piekarnik do 180 stopni. Z ciasta wyciąć krążki nieco większe nic babeczki. Wyłożyć foremki i piec około 20 min.
Na patelnię wrzucić cukier trzcinowy, jak się zkarmelizuje wrzucić utarty lub pokrojony na cieniutkie wiórki pasternak. Chwilę dusić. Odstawić na bok i wlać wino i śmietankę. Wstawić na mały ogień i powoli podgrzewać, kiedy większość płynu odparuje, odstawić na bok.
Babeczki wypełnić masą makową, a wierzch przyozdobić pasternakiem. Jeśli deser ma być dla dzieci można babeczki chwilę zapiec w piekarniku, aby odparowała reszta wina. Zdecydowanie jednak bardziej wytrawne będą przed zapieczeniem.
piątek, 4 stycznia 2013
Naleśniki z pastą z pieczonej marchewki
Kto powiedział, że zima musi w kuchni być nudna. Warzyw okopowych pod dostatkiem, a dzisiejsze danie nie grzeszy trudnością, za smakuje cudnie - delikatnie i słodko. Pieczona marchewka wydobywa całą swoją słodycz, jeśli do tego mamy ekologiczne warzywa smak i aromat będzie podwójny:) Moje marcheweczki przyjechały z Folwarku Wąsowo - pachnące i soczyste.
Składniki na około 20 naleśników
ciasto
-
1 szklanka pełnoziarnistej mąki orkiszowej
-
1 szklanka mąki pszennej (zwykłej)
- 2 szklanki wody
-
2 jajka od kur z wolnego wybiegu
-
1,5 łyżka oleju z pestek winogron
-
sól do smaku
pasta:
3 duże marchewki
1 szklanka fasoli mung
oliwa
suszony tymianek
szczypta soli
Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Marchewkę obrać pokroić wzdłuż na około 1 cm paski, natłuścić oliwą, ułożyć na blaszce i posypać odrobiną suszonego tymianku. Piec ok 25 min., aż będzie zupełnie miękka.
Fasolkę mung wrzucić do garnka i zalać wodą ok 3-4 cm powyżej ziaren. Gotować na dużym ogniu. Zebrać spienione białko z góry. Posolić pod koniec gotowania. Fasolka gotuje się ok 20 min. Po ugotowaniu dolać wrzątku i odlać nadmiar wody (w ten sposób pozbędziemy się reszty szarej 'pianki') i odparować na ogniu, mieszając co jakiś czas. Kiedy fasolka jest gotowa, dodać marchewkę i całość zmiksować. Ja nie doprawiam bardziej pasty. Jest ona naturalnie słodka, co dzieciom bardzo smakuje.
Wyrobić ciasto na naleśniki łącząc wszystkie składniki. Ciasto powinno był rzadkie. Odstawić na 10 min. Mąką razowa może wciągnąć jeszcze wody i ciasto zgęstnieje. Dodać odrobinę wody jeśli jest za geste. Rozgrzać patelnię na małym ogniu przez kilka minut. Zwiększyć płomień, przetrzeć patelnię papierem nasączonym oliwą. Smażymy cieniutkie naleśniki. Najlepiej obracać je przez podrzucanie.Gotowe naleśniki posmarować pastą. Możemy je podgrzać na suchej patelni, lub w piekarniku. Podajemy same lub z naturalnym jogurtem.
piątek, 30 listopada 2012
Razowe bułeczki z jarmużem i mozzarelą
Jarmuż jak już pewnie zauważyliście całkowicie zaczarował naszą kuchnią. Jego walorów zdrowotnych nie można opisać jednym słowem. Wspaniałe źródło wapnia, witaminy K oraz witaminy C. Taką bułeczkę idealnie można spakować dziecku do przedszkola, na wycieczkę. w sam raz na drugie śniadanie do szkoły i pracy.
kilka liście jarmużu (7-8)
2 łyżki oliwy
1 łyżka miodu najlepiej gryczanego
1 łyżeczka soku z cytryny lub kilka kropel octu balsmicznego
2 ząbki czosnku
biały pieprz
sól
50 sera mozzarella
ciasto
1 szklanka mąki jasnej (u mnie pszenna)
1 szklanka mąki razowej orkiszowej
3/4 szklanki ciepłej wody
12 g świeżych drożdży (1/8 100g kostki)
1 łyżeczka soli
2 łyżki oliwy lub oleju
1 jajko do posmarowania, nasiona do posypania
Wymieszać razem mąki razem solą. Do ciepłej wody wrzucić drożdże, dobrze wymieszać. Dodać oliwę i wlewać powoli płyn do mąki i wyrobić ciasto. Zagnieść porządnie, ciasto ładnie odchodzi od ręki. Ale wszystko zależy jaką mąkę wybierzemy. Jeśli się nico klei, możemy wierzch ciasto nieco natłuścić. Przykrywany ściereczką i odstawiamy w na ok 40 min do wyrośnięcia.
Z liści usunąć wszystkie twarde części łodyg. Pokroić na dość duże kawałki, ułożyć na sitku i sparzyć wrzątkiem, a następnie zahartować zimną wodą. Porządnie odcisnąć liście z wody. Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić pokrojony na patelni czosnek, przemieszać, dołożyć liście jarmużu. Podsmażać ok 2-3 min, dodać miód, sok z cytryny, pieprz, sól i dusić bez przykrycia max 5 min, od czasu do czasu mieszając. Przełożyć do miseczki odstawić do wystygnięcia. Ser mozzarella pokroić na małą kosteczkę, wymieszać z przestudzonym jarmużem.
Kiedy ciasto wyrośnie, podzielić je na 8 równych części. Z każdej części wyrobić krążek i nałożyć łyżkę farszu. Im więcej farszu tym smaczniejsze:) zakleić jak pieróg, a następnie podwinąć końcówki pieroga do środka tak aby powstała kula. Układać bułeczki na naoliwionej blaszce łączeniem do dołu. Ostawić do wyrośnięcia na 25-30 min. Po wyrośnięciu posmarować wierzch rozbełtanym jajkiem i posypać nasionami. U nas był to sezam dla Antka, a dla mnie czarnuszka, której smak uwielbiam.
Rozgrzać piekarnik do 190 stopni. Piec przez 25 minut. Można na dolną blaszkę wstawić żaroodporne naczynie z wodą lub lodem, skórka będzie wtedy bardziej chrupiąca.
Najlepiej zjeść je od razu jak są ciepłe, wtedy smakują najlepiej:)
czwartek, 8 listopada 2012
Razowe babeczki z kremem kasztanowym
Często spotykam się z pytaniami - co można zrobić z kasztanów jadalnych. Przepisy same rodzą się w głowie. A potencjał tego smakołyku nigdy dla mnie się nie kończy:) Te babeczki są tak pyszne że można się od nich uzależnić:)
Przepis na 6 babeczek - średnica 5 cm
ciasto:
1,5 szklanki mąki orkiszowej razowej
75 g masła w temperaturze pokojowej
1 jajko
1 łyżka cukru
krem:
1 szklanka pokrojonych drobno pieczonych kasztanów
1 łyżka oleju lnianego
3 czubate łyżki brązowego cukru
2 łyżki soku z cytryny
2 łyżki czubate śmietanki kokosowej schłodzonej*
szczypta soli
1 jabłko
Z składników zagniatamy ciasto, jeśli mocno się lepi można dodać troszkę mąki. schłodzić ciasto w lodówce 1/2 h. Schłodzone ciasto rozwałkować na grubość ok pół centymetra. Wyciąć koła i wyłożyć foremki babeczek. Nakłuć ciasto drewnianym szpikulcem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni, piec 20 min.
1/3 kg kasztanów - zawsze podaję więcej ponieważ po upieczeniu nie wszystkie nadają do jedzenia. Łupinę naciąć na krzyż o szpiczastego końca. Piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 20 min. Po 10 min można nieco kasztany przemieszać. Obrać kasztany z łupiny i skórki. Pokroić na małe kawałki. Do kremu potrzebujemy ok 1 szklanki pokrojonych drobno kasztanów. Zalać w garnuszku wodą w stosunku 1:3 i dodać 2 czubate łyżki cukru. Przykrywamy i gotujemy na małym ogniu, aż cała woda odparuje. Ciepłe jeszcze kasztany mielimy z olejem lnianym i sokiem z cytryny. Odstawiany do wystygnięcia. W malakserze zmiksować 1 czubata łyżkę brązowego cukru, następnie dodać schłodzoną śmietankę kokosową. Zmiksować. Dodać masę kasztanową, rozdrabniając ją jak kruszonkę. Będzie łatwiej zmielić. Zmiksować na jednolita masę. Wyłożyć kremem upieczone foremki, włożyć do lodówki. Jabłko o twardym miąższu pokroić w drobną kostkę. Prużyć w garnuszku z niewielką ilością wody. Raczej nie mieszać, ewentualnie podrzucić nieco garnkiem, aby kosteczka jabłka się nie rozpadła. Odparować i zostawić do wystygnięcia. Nałożyć na babeczki. Można posypać cynamonem, wiórkami ciemnej czekolady, karobem. U nas posypane są właśnie karobem i zmielonymi owocami goji.
*śmietanka kokosowa - wstawić puszkę z mleczkiem do lodówki, po kilku godzinach zdjąć łyżką wierzchnią warstwę. Przechowywać śmietankę w lodówce. W przepisie można ją zastąpić zwykła śmietaną, ale trzeba jej dać mniej, aby krem nie był za rzadki. Zdecydowanie polecam śmietankę kokosową, poprawi strukturę kremu, neutralny smak pozwoli zachować kasztanowy aromat kremu. Jeśli śmietanka nam zostanie, możemy ja zastosować jako dodatek do zup, owsianki.
niedziela, 4 listopada 2012
Razowa pizza bez drożdży
To była chwila. Tak nam się zachciało pizzy, ale przecież nie będziemy czekać 2 h aż ciasto wyrośnie. W takim razie wybraliśmy wersję na szybko. Nie minęło dobre pół godziny i już jedliśmy pyszną pizzę.
ciasto:
1 szklanka mąki razowej orkiszowe
1 szklanka mąki białej pszennej
1/4 szklanki oliwy
3/4 szklanki letniej wody
2 łyżki kamienia winnego BIO lub proszku do pieczenia
sól
szczypta kurkumy
sos:
szklanka przecieru domowego lub puszka dobrych pomidorów bez skórki
szczypta gałki muszkatołowej
szczypta zmielonej kolendry
1/3 łyżki cukru brązowego
1/2 łyżki suszonego lub świeżego rozmarynu
mała łyżeczka sosu sojowego Tamari
sól
Obkład - może być dowolny, u nas wersja czyszczenia lodówki:)
szpinak, kluseczki z masy szpinakowej która została od naleśników, łosoś i cebula.
ciasto:
1 szklanka mąki razowej orkiszowe
1 szklanka mąki białej pszennej
1/4 szklanki oliwy
3/4 szklanki letniej wody
2 łyżki kamienia winnego BIO lub proszku do pieczenia
sól
szczypta kurkumy
sos:
szklanka przecieru domowego lub puszka dobrych pomidorów bez skórki
szczypta gałki muszkatołowej
szczypta zmielonej kolendry
1/3 łyżki cukru brązowego
1/2 łyżki suszonego lub świeżego rozmarynu
mała łyżeczka sosu sojowego Tamari
sól
Obkład - może być dowolny, u nas wersja czyszczenia lodówki:)
szpinak, kluseczki z masy szpinakowej która została od naleśników, łosoś i cebula.
Wlać przecier do garnuszka, dodać przyprawy i gotować na dużym ogniu aż część odparuje i sos zgęstnieje. Mieszamy wszystkie składniki i zagniatamy ciasto. Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Naoliwić mocno blaszkę. Ciasto rozwałkować na cienki placek. Przełożyć do na blaszkę, brzegi zawinąć w rulony, tak aby były w środku puste. Posmarować sosem, obłożyć składnikami. Świeży zimowy szpinak wymaga wcześniej blanszowania w gorącej wodzie 2-3 min, a następnie zahartowania w ziemnej wodzie. Wszystkie składniki musimy mieć gotowe zanim rozsmarujemy sos, aby ciasto nie nasiąkło za bardzo. Pieczemy 20 min. Pod koniec możemy dodać ulubiony ser - ja polecam białe kozie lub owcze.
czwartek, 31 maja 2012
Pierogi razowe z botwinką
Przepis jest z zeszłego roku, wisiał bidny zakopany w notatkach na fb, a więc szybko go wrzucam - bo wart jest uwagi:) Sezon na botwinkę w pełni, a pierogi są pycha:) I nie tak trudne jakby się wydawało - a za to jakie smaczne!
Przepis dla całej rodziny
- 2 pęczki botwiny z dużą ilością liści ale bardzo małymi buraczkami
- mała garść drobnych rodzynek - lub je mielimy
- łyżka dobrego oleju
- szczypta soli morskiej
ciasto:
- 2 szklanki mąki orkiszowej razowej drobno mielonej
- wrzątek
- szczypta soli
Botwinkę
w zależności wieku dziecka siekamy na drobno lub kroimy na wąskie
paski, wrzucamy na rozgrzaną oliwę, dodajmy rodzynki, odrobinę wody i
dusimy na małym ogniu, aż liście i łodygi zmiękną i odparuje większość
wody - zostawiamy do ostygnięcia.
ciasto - do mąki
dodajemy wrzątek i szczyptę soli, delikatnie mieszamy nożem, aż połowa
masy jest posklejana. zostawiamy na chwilę do przestygnięcia, aby się
nie poparzyć i zagniatamy ciasto. Zostawiamy na pól godziny, akurat
farsz ostygnie. Ciasto dzielimy na pół i wałkujemy na placek o grubości
ok 2-3 mm.Wycinamy i lepimy pierogi.
gotujemy w wodzie ok 5-7 min.
wtorek, 22 maja 2012
Muffiny śniadaniowe
Szybko zrobione dziś w 20 min przed wyjściem na uczelnię. Wymieszane na oko, ale chyba udało się przełożyć na przepis składniki. Muffiny nie są mocno słodkie, nadają się idealnie do zjedzenia z konfiturą, albo same. Publikuje prosto z uczelni... a więc można powiedzieć, że relacja jest na gorąco:)
- 3/4 szklanki mąki orkiszowej razowej
- 2 łyżki wiórków kokosowych
- 1 łyżka mielonych orzechów
- 1 łyżka płatków migdałów
- 1 łyżka rodzynek
- 1 1/2 łyżki cukru trzcinowego
- 1/2 małej łyżeczki proszku do pieczenia
- 200 ml kefiru
- 1 jajko
- 3 łyżki stołowe oleju
Przepis na 6 szt muffin (średnica 5 cm)
W jednej misce mieszamy składniki suche, w drugiej mokre. Mieszamy tuż przed włożeniem do piekarnika. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany. Jak jest za gęste dodajemy troszkę wody.
Etykiety:
BLW,
deser,
dla rodziny,
dzieci gotują,
jesień,
lato,
mąka orkiszowa,
od 12 miesiąca,
od 18 miesiąca,
podwieczorek,
śniadanie,
wiosna,
ZDROWY PRZEDSZKOLAK,
zima
sobota, 7 stycznia 2012
Kruche ciastka sezamowe na 2 sposoby
Bomba wapniowa:) małe ciastko wiele może zdziałać. Mamy tu 5 składników
bogatych w wapń - sezam, figi suszone, melasę, karob oraz migdały*. Ciastka są pyszne i sycące. Jedna wersja bez jajek. Obie bez laktozy.
Kruche ciasteczka sezamowo- czekoladowe
- 1/3 szklanki naturalnego sezamu
- 1 szklanka mąki orkiszowej razowej
- 3 duże figi suszone
- 2 łyżki mielonego lnu
- 1 łyżka stołowa karobu ewentualnie kakao
- 60 ml oleju
- 1,5 łyżki naturalnego cukru lub innego słodu
- 1 łyżka melasy
- 40 ml mleka zbożowego ( nie jest konieczne jeśli zamiast
cukru będzie słód w formie syropu)
Ilość ciasta wystarcza na jedną pełną blaszkę ciastek.
Figi kroimy na drobne kawałki, mielimy z sezamem i połową
mąki w malakserze. Dodatek mąki sprawi że masa się nie sklei. Dodajemy resztę
mąki. Dodajemy cukier i mieszamy. Następnie dolewamy olej, melasę i mleko.
Wyrabiamy ciasto. Może być nieco „mokre” od oleju. Wyrabiamy kulki wielkości
orzecha włoskiego i delikatnie rozprasowujemy w dłoni na małe ciastka. Pieczemy
w piekarniku na ok 180 ˚C przez 15 min. Ja moje musiałam w połowie czasu przewrócić,
ale mam piekarnik gazowy o niewiadomej tem pieczenia. Przestudzamy w półotwartym piekarniku kilka minut, następnie wkładamy do papierowej torebki i zamykamy.
Kruche ciasteczka figowo-sezamowe
- 100 g masła do sklarowania
- 1 jajko
- 4 suszone figi
- 3 łyżki stołowe naturalnego sezamu
- 150 ml płatków owsianych
- 2 łyżki stołowe
miodu lub melasy
- 2 łyżki stołowe migdałów
Ilość ciasta wystarcza na jedną pełną blaszkę ciastek.
Migdały, pokrojone na drobne kawałki figi oraz połowę płatków mielimy w młynku.
Masło klarujemy w małym garnuszku na małym ogniu ok 8 min (pozbawimy je wtedy
laktozy). Mąkę przesiewamy i łączymy z ciepłym masłem. Dodajmy zmielone
figi i migdały wraz z płatkami. Mieszamy wszystko, dodajemy miód, sezam, resztę
płatków oraz jajko. Mieszamy ciasto i wstawiamy do lodówki na 15 min.
Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Ciasto jest kleiste, formujemy z niego
kulki wielkości orzecha włoskiego i rozpłaszczamy. Wykładamy na blaszkę
wyłożoną papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika na 10-13 min.
Gorące ciastka przekładamy do papierowej torebki i zamykamy.
Pozostawiamy do wystygnięcia.
*Ilości wapnia:
Migdały 233 mg/100 gr
Figi suszone 203 mg/100 gr
Sezam 168 mg/ 100 gr
Melasa 172 mg/ 1 łyżkę (15 ml ok 20 gr)
Karob 290 mg/ 100gr
Etykiety:
bez jaj,
bez laktozy,
BLW,
deser,
dla rodziny,
dzieci gotują,
jesień,
karob,
lato,
masło ghee,
mąka orkiszowa,
melasa,
na przyjęcie,
od 12 miesiąca,
od 18 miesiąca,
podwieczorek,
sezam,
wiosna,
zima
piątek, 6 stycznia 2012
Pierogi orkiszowe z kaszą gryczaną i szpinakiem
Dziś domowe gotowanie z Dorotą Łapą z Orkiszowych Pól. W trakcie intensywnej pracy nad "Przedszkolakiem",
zaburczało nam w brzuchach. Do tego nie długo wróci z szkoły cała
ferajna dzieci. Praca poszła sprawie i długo nie trwało, jak po kuchni zapachniało delikatnym szpinakiem. Na nic by się zdały jednak nasze pomysły, gdyby nie Natalia, która całą tą furę pierogów ulepiła. Przepis znajdziecie TUTAJ
na stronie Doroty. Jeśli będziecie postępować w
tej kolejności być może uda wam się przy okazji i po raz pierwszy
ugotować obiad według 5 przemian:)
Etykiety:
bez jaj,
bez laktozy,
BLW,
dla rodziny,
dzieci gotują,
jesień,
kasza gryczana,
lato,
mąka orkiszowa,
od 12 miesiąca,
od 18 miesiąca,
szpinak,
wiosna,
ZDROWY PRZEDSZKOLAK
wtorek, 3 stycznia 2012
Ciasto kardamonowe z owocami goji
To ciasto piekłam na święta z myślą o tych gościach, którzy nie mogą jeść cukru w tym także suszonych owoców jak rodzynki, morele, figi itd. Kardamon przyjechał do nas prosto z Indii w torbie cioci Natalii i tak się rozpanoszył po kuchni swoim aromatem, że nie sposób było się oprzeć jego urokowi. Owoce goji wymiernie wpływają na wzmocnienie odporności, a więc idealnie nadają się na zimę.
- 1 i 1/4 kubka mąki orkiszowej razowej
- 1/3 lub 1/2 kubka ksylitolu* ( mniej lub bardziej słodkie)
- 1/3 kubka oleju
- 10 suszonych owoców kardamonu
- 3 jajka
- 2 łyżki stołowe suszonych owoców goji**
- 3 małe marchewki
- po 1 łyżeczce sody i proszku do pieczenia
- orzechy włoskie, sezam i migdały do przyozdobienia ciasta
- masło i otręby do wysmarowania formy.
Marchewki obieramy i ścieramy na tarce o małych oczkach. Owoce kardamonu rozcinamy u góry i wybieramy nasiona. Mielimy je młynku razem z ksylitolem. Ksylitol łączymy z olejem na gładką masę. Dodajemy po jednym jajku energicznie mieszając. Mąkę łączymy z proszkiem i sodą i dodajemy stopniowo do masy cały czas mieszając. Na końcu dodajemy odciśnięta marchewkę oraz owoce goi. Delikatnie mieszamy i przekładamy do wysmarowanej formy. Ozdabiamy orzechami oraz migdałami. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy ok 50 min. Ja piekłam w okrągłej formie, ponieważ ciasto na ksylitolu na tendencję do kuszenia się. Ksylitol daje też nieco pikantny posmak warto o tym pamiętać komponując w ciastach zestaw przypraw.
* Ksylitol - nie jest węglowodanem takim jak sacharoza, glukoza itd. Jest to pięciowęglowy alkohol polihydroksylowy słodki w smaku. Po pierwsze w przeciwieństwie do innych cukrów nie fermentuje w przewodzie pokarmowym. Ma działanie przeciwpróchnicze oraz posiada niski indeks glikemiczny. Zwiększa przyswajanie wapnia i magnezu. Dzienna maksymalna dawka to ok 40 gr. ale dawka zależy od indywidualnej wrażliwości i masy ciała każdego człowieka. Podajmy dzieciom powyżej 3 roku życia. Ksylitolu nie wolno podawać zwierzętom!
** owoce goji - dzieciom podajemy powyżej 3 roku życia. Młodszym powyżej dwóch lat można dodać 1-2 owoce do zaparzonej herbatki. Uważane za jedne z najbardziej wartościowych owoców świata. Bogate w witaminy, w tym wit C, E oraz witaminy z grupy B. Zawierają także aminokwasy w tym izoleucynę i tryptofan, oraz specyficzne polisacharydy wpływające wymiernie na odporność. Zeaksantyna stanowiąca prawie 80% karotenoidów zawartych w goji, - wzmacnia i chroni wzrok oraz bierze udział w procesach odtruwania wątroby. Uważa się, że owoce goji podsiadają więcej żelaza niż stek wołowy. Nie brakuje im także innych minerałów jak wapń, selen, fosfor, miedź oraz całej grupy fitosteroli o działaniu przeciwzapalnym, przeciwgrzybicznym i przeciwbakteryjnym.
sobota, 31 grudnia 2011
Muffiny amarantusowo – czekoladowe
Ostatnio zakochaliśmy się z Antoshką w muffinach. Robimy je na kilkanaście sposobów, a ich zaleta jest to, że idealnie nadają się na towarzysza zimowego spaceru i jak ulał pasują do małej rączki:) A te muffiny mogą zagościć na sylwestrowym stole malucha. A, że ich wykonanie nie zajmuje dużo czasu będzie czas także na inne przyjemności.
- ¾ szklanki mąki razowej orkiszowej
- ¾ szklanki amarantusa ekspandowanego
- 3 łyżki stołowe płatków owsianych
- 3 łyżki stołowe sezamu naturalnego
- 3 czubate łyżki stołowe ksylitolu lub naturalnego cukru*
- 1,5 łyżki stołowej karobu lub kakao
- 2 łyżki stołowe drobno posiekanych suszonych śliwek
- płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- płaska łyżeczka sody oczyszczonej
- 1 małe jajko
- 145 ml mleka zbożowego
- 25 ml oleju
Składniki suche mieszamy w jednej misce, mokre w drugiej. Po wymieszaniu
suchych składników, dodajemy mokre, mieszamy, a potem przekładamy do foremek. Masy starcza
na blaszkę z 12 muffinami. Wstawiany do nagrzanego do 180 ˚C piekarnika i
pieczemy 18-20 min.
Etykiety:
amarantus,
bez laktozy,
BLW,
deser,
dla rodziny,
dzieci gotują,
jesień,
karob,
ksylitol,
lato,
mąka orkiszowa,
na przyjęcie,
od 12 miesiąca,
płatki owsiane,
podwieczorek,
sezam,
wiosna,
ZDROWY PRZEDSZKOLAK,
zima
niedziela, 13 listopada 2011
Pierogi razowe z kaszą jaglaną i dynią
Dynia rządzi! Jesteśmy dyniocholikami! I nie możemy się od niej uwolnić! Mam jeszcze kilka przepisów w kolejce z tym warzywem więc szybko wrzucam póki jeszcze dynia jest:)
Ciasto:
- 3 kubki mąki orkiszowej razowej
- 1 kubek wrzątku
- szczypta soli
Nadzienie:
- pół kubka kaszy jaglanej
- 1 marchew
- 1 pietruszka
- ok 300 gr dyni
- pół szklanki domowego przecieru pomidorowego ( lub ewentualnie dobre pomidory z puszki)
- sól morska, kurkuma, kolendra, cynamon, kminek, nać pietruszki
- dobra olej do smażenia
Ciasto:
- 3 kubki mąki orkiszowej razowej
- 1 kubek wrzątku
- szczypta soli
Nadzienie:
- pół kubka kaszy jaglanej
- 1 marchew
- 1 pietruszka
- ok 300 gr dyni
- pół szklanki domowego przecieru pomidorowego ( lub ewentualnie dobre pomidory z puszki)
- sól morska, kurkuma, kolendra, cynamon, kminek, nać pietruszki
- dobra olej do smażenia
Wsypujemy mąkę na stolnicę, robimy w kopczyku dołek wlewamy wrzątek
powoli i mieszamy nożem. Wody może być nieco mniej lub więcej w
zależności od typu mąki i jej grubości mielenia. kiedy cała mąka połączy
się wodą, chwilę czekamy aby masa przestygła aby się nie poparzyć.
Następnie zagniatamy ciasto i wkładamy do lodówki.
Kaszę płuczemy i zalewamy wodą w stosunku 2:1 i gotujemy na małym ogniu nie mieszając ok 15 min. Następnie zdejmujemy z gazu owijamy w ręcznik i zostawiamy na kolejne 10 min. Warzywa kroimy na drobne kawałki. Wlewamy 2-3 oleju do garnka, rozgrzewamy na małym ogniu. Dodajemy pół łyżki kurkumy mieszamy pilnując aby się nie spaliła, następnie dodajmy szczyptę mielonego kminku i cynamonu. Znów mieszamy. Wrzucamy warzywa, dokładnie mieszamy z olejem. Smażymy i po kilku minutach dodajemy przecier oraz rozgniecione nasiona kolendry oraz sól. Kiedy warzywa zmiękną dodajemy ugotowaną kaszę. Odkładamy porcję nadzienia dla dziecka, a resztę dla siebie możemy doprawić odrobiną chili.
Ciasto dzielimy na kule wielkości pięści i wałkujemy. Ciasto można wałkować na grubość 1-2 mm. Jest mocne ale raczej kruche wiec powycinane kawałki nie naciągajmy zbyt mocno. Wycinamy, nakładamy farsz, sklejamy i gotujemy w wrzątku z odrobiną soli morskiej. Od wypłynięcia gotujemy jakieś 2-3 min. Zależy od grubości ciasta.
Podajemy z prażonym sezamem i sklarowanym masłem, albo jogurtem typu greckiego dla tych co im laktoza nie straszna. Można je też obsmażyć przed podaniem:)
A dla tych lubią jeść rączkami nie ma lepszej uczty:)
Etykiety:
bez jaj,
bez laktozy,
BLW,
dla rodziny,
dynia,
jesień,
kasza jaglana,
masło ghee,
mąka orkiszowa,
obiad,
od 12 miesiąca,
od 18 miesiąca,
ZDROWY PRZEDSZKOLAK,
zima
poniedziałek, 7 listopada 2011
Ciasto dyniowe korzenne
Przepis warsztatów listopadowych
- 250 gr pure z dyni
- 200 gr mąki orkiszowej razowej (pszennej razowej można dać ciut więcej)
- po łyżce stołowej nasion dyni, suszonej żurawiny, płatków migdałów
- 50 gr cukru nierafinowanego
- 4 łyżki stołowe melasy lub miodu
- 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 3/4 łyżeczki świeżego startego imbiru
- po 1/2 łyżeczki mielonych goździków, cynamonu, kardamonu
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 3/4 łyżeczki świeżego startego imbiru
- po 1/2 łyżeczki mielonych goździków, cynamonu, kardamonu
- 40 gr płatków owsianych górskich
- 40 ml mleka zbożowego lub zwykłego (nie jest konieczne)
- kawałek masła i otręby do wysmarowania formy do ciasta.
Dynia jeśli jest eko i skórka jest ładna to nie obieramy. Kroimy na małe kawałki i próżmy na małej ilości wody aż się rozpadnie, zwiększamy gaz i odparowujemy mieszając przez około 5 min. Jeśli zostało nam dużo wody, odciskamy na sitku lub ręcznie. W międzyczasie łączymy suche składniki w misce – mąkę, przyprawy, cukier, sodę, proszek do pieczenia, płatki owsiane. Mieszamy. Miękką dynię dusimy widelcem. Dodajemy do ciasta razem z melasą, startym imbirem, mlekiem. Delikatnie łączymy składniki. Na końcu dodajmy nasiona i suszone owoce. Płatki migdałów zostawiamy do posypania na wierzch. Dynie można wcześniej uprażyć na patelni. Wykładamy do niskiej formy o średnicy ok 20-25 cm. Może być taka do tarty. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 30 min. Ciasto nie wyrasta wysokie, ale jest wilgotne i sycące.
Etykiety:
bez jaj,
bez laktozy,
BLW,
deser,
dla rodziny,
dynia,
dzieci gotują,
jesień,
mąka orkiszowa,
melasa,
od 12 miesiąca,
płatki owsiane,
podwieczorek,
ZDROWY PRZEDSZKOLAK
niedziela, 18 września 2011
Razowe ciasteczka z melasą
Melasa nazywana czarnym złotem jest świetnym źródłem wapnia, magnezu i żelaza. Ciastka, które zrobiłam dla Antoshki są rewelacyjną przekąską na podwieczorek.
- 250 ml mąki razowej orkiszowej
- 100 gr masła (może być mało ghee – te nie zawiera laktozy)
- 2 duże stołowe łyżki melasy ( ja użyłam buraczanej)
- garść drobno posiekanych suszonych śliwek
- 125 ml płatków owsianych
- jedno małe jajko
- 1 mała łyżeczka karobu
- cynamon
Ilość ciasta wystarcza na ok 25 ciastek średnicy 5 cm.
Składniki łączymy razem mąkę, cynamon i karob z masłem*
siekając nożem. Dodajmy melasę. Jeśli
melasa jest bardzo ciemna i intensywna w smaku, możemy cześć zamienić na miód
lub inny syrop słodowy. Dodajmy resztę składników – płatki owsiane oraz jajko.
Na końcu dodajmy śliwki. Wyrabiamy ciasto i wkładamy do lodówki na 15 min.
Rozgrzewamy piekarnik do 180˚C. Ciasto dzielimy na pól i rozwałkujemy na
grubość 5 mm. Wycinamy dowolne kształty. Pieczemy ok 8-10 minut. Mój piekarnik nieco szaleje, a więc ciasteczka nieco się przypiekły:)
*Jak zrobić masło ghee - jeśli zastąpimy masło zwyczajne, masłem ghee będziemy mieć ciastka bez laktozy. Masło ghee jest to inaczej masło sklarowane. Proces gotowania pozbawia zwykłe masło laktozy. Podaję skrócony przepis 1 kg masła gotujemy 1/2 godziny - uzyskujemy 0,8 kg. Domowa wersja tego masła jest zdecydowanie tańsza od kupnej.
Dobrze jest też zastąpić śliwki np suszoną żurawiną.
Etykiety:
bez laktozy,
BLW,
deser,
dla rodziny,
dzieci gotują,
jesień,
karob,
lato,
masło ghee,
mąka orkiszowa,
melasa,
na przyjęcie,
od 18 miesiąca,
płatki owsiane,
wiosna,
ZDROWY PRZEDSZKOLAK,
zima
poniedziałek, 5 września 2011
Deser śliwkowy z kruszonką
W niedzielę po obiedzie w pięknym ogródku cafe Bordo w Poznaniu zjadłam coś przepysznego. Zaraz zaczęło mi po głowie chodzić jak to przerobić na deser dla Antka. I tak powstał deser z całym mnóstwem pyszności. U nas zwana kruszonką a gdzie indziej mówią na to crumble. Można je robić na kilka sposobów, a mieszanie składników jest w sumie dowolne i daje możliwość przemycenia dużej wartościowych składników.
- 160 ml mąki pełnoziarnistej orkiszowej
- 130 ml płatków owsianych
- 100 gr masła ghee (lub zwykłego do sklarowania)
- duża garść rodzynek
- łyżka stołowa naturalnego sezamu
- łyżka stołowa zmielonych nasion dyni
- mała łyżeczka nasion wiesiołka
- łyżka stołowa syropu z agawy lub ryżowego, może być tez
cukier trzcinowy nierafinowany wtedy
dajemy małą łyżeczkę
- 3 łyżki stołowe otrębów (ja pomieszałam żytnie, pszenne, orkiszowe)
- 1 kg śliwek węgierek
- 2 łyżki stołowe miodu
- mała płaska łyżeczka cynamonu
- płatki migdałów oraz orzechy włoskie do posypania
Jeśli nie mamy masła ghee możemy je zrobić sami. Sklarowane
masło pozbawione jest laktozy. 100 gram masła wrzucamy do garnuszka i gotujemy
na maleńkim ogniu ok 15-20 min, aż zniknie pianka i masło będzie całkowicie
sklarowane. W tym czasie mieszamy
składniki na crumble. Do malaksera wrzucamy rodzynki, otręby i ok 2 łyżeczki z
mąki orkiszowej i mielimy wszystko. Dzięki dodatkowi mąki i otrębów rodzynki
zmielą się na sypko i nie przykleją się do noża (jeśli nasiona dyni mamy w
ziarnach, a zamiast syropu dajemy cukier trzcinowy możemy te składniki zmielić
razem z rodzynkami). Mieszamy zmielone składniki z płatkami, nasionami
wiesiołka, resztą mąki, płatkami owsianymi. Całość zalewamy gorącym masłem i
mieszamy. Zostawiamy do wystygnięcia. Śliwki przekrawamy na pół, wyjmujemy pestki. Miód
rozpuszczamy w garnuszku, wrzucamy śliwki i dodajmy cynamon. Dusimy na małym
ogniu pod przykryciem ok 10 min.
Kruszonkę rozsypujemy delikatnie na blaszce wyłożonej
papierem i wstawiamy na ok 5-10 min do piekarnika, pilnując aby się nie
przypaliło.Wkładamy do miseczki śliwki posypujemy kruszonką a następnie
migdałami i orzechami.
Można podać także z bitą śmietaną z mleczka kokosowego.
Jest pyszne!
Etykiety:
bez jaj,
bez laktozy,
deser,
dla rodziny,
dzieci gotują,
jesień,
lato,
masło ghee,
mąka orkiszowa,
na przyjęcie,
od 18 miesiąca,
otręby,
płatki owsiane,
podwieczorek,
sezam,
śliwki,
ZDROWY PRZEDSZKOLAK
Subskrybuj:
Posty (Atom)

































